Gliwice… wiadomo KAFO!

Jak w domu. Paweł dzień wcześniej powiedział mi, żebym nie nastawiał się zbyt mocno co by się nie rozczarować… 
Odniosłem zaskakujące wrażenie jak gdyby każdy gość, który wszedł do kawiarni był jej częścią, wiedział jak ma się zachować. Była niedziela i ruch był spory. Rodzice z dziećmi, goście na szybką kawkę. Pyszne ciasta(brownie mnie zamiotło, choć ostatnio jadłem rewelacyjne w Bydgoszczy w landzie). Byliśmy z Maćkiem Megasem z Krakowa, dojechał jeszcze Pluciak. Wypiliśmy sporo kawy i herbaty. Paweł przyjął nas naprawdę wspaniale! Dzięki!
Tak. To moja ulubiona kawiarnia…

percepcje Bonanza Coffee Heroes



Tasting Classes By Dunne&Frankowski Bonanza

      Jak zwykle wszystko szybko. Polski bus, szybka wizyta u znajomych na Greifswalder Strasse, zostawiłem bagaż i do Bonanzy. Było nas dziesięciu, każdy miał swój arkusz, łyżkę i długopis.

`
    Wchodząc do kawiarni, zauważyłem, że wszystko jest gotowe i wszyscy czekają w skupieniu… Victor, Rob, Kiduk i Marie przywitali mnie entuzjastycznie. Trochę mi się lżej zrobiło 🙂  Początek  – dużo wiedzy teoretycznej o percepcji, odczuwaniu smaków i aromatów, ciekawe informacje o czekoladzie, winie, whisky, kwasach w kawie, stopniach goryczy, słonym. Ale zacznijmy od testów…

AROMA 

    Po pierwsze zapachy. Co by nie ściemniać wysypałem się na nich. 8 ciężkich przykładów, oczywiście wszystkie znajome, wszystkie przewijające się ale nos zawiódł.. 4 na 8. Słabo. Nie wypadłem co prawda najgorzej ale jak nastawiasz się na snobistyczne przodownictwo to boli chora duma 🙂 sporo rzeczy bardzo podobnych do siebie – cytryna/limonka, mięta/eukaliptus, sosna/rozmaryn. 80% to aromat… shit.

+

   Co mnie bardzo ucieszyło, to że warsztaty były prowadzone w bardzo kontaktowy sposób – bardzo dużo wspólnych uwag, spostrzeżeń, odczuć. Otwarty dialog. To Cię otwiera i zmusza by mówić, super!

TASTE

   Następnie smaki. Słodki, gorzki, kwaśny x2. Co ciekawe mieliśmy do porównania dwa kwasy – jabłkowy i cytrynowy. Jabłkowy kojarzy się negatywnie – jest ściągający, ostry, silny i nieprzyjemny. Cytrynowy lżejszy, dobrze się rozkładał, przyjemny – lekko już ściągający… Następna nauka. Zawsze jeżdżę z nastawieniem, że z każdego szkolenia można wynieść coś dla siebie. Kiduk powiedział nam, że lubi kwas fosforowy w pacamarach…
   Wszyscy przeszliśmy test na stopień odczuwania goryczy – tylko ja czułem fatalne uczucie, przerażająco ohydne. Tragedia. To pokazuje, dlaczego tak wielu osobom nie przeszkadza gorzka kawa. Po prostu nie czują goryczy w odpowiedniej intensywności i wtedy piją ją dla pobudzenia.

= FLAVOUR

  Nos zatknięty. Jemy i jednocześnie opisujemy – jeżyny, truskawki, jagody, maliny, winogrona, jabłka, pomidory, rodzynki, suszone morele, czekolada gorzka, mleczna, orzechy laskowe, włoskie, pini, ziemne, nerkowca, żelki… Wszystko zjawiskowe w sumie. Nie robisz sobie takich testów na co dzień.. Nie zawsze pamiętasz, że jabłko jest trochę gorzkie, rodzynki trochę kwaśne, orzechy słone…. Nie wiesz, że jak kupujesz marketową cytrynę ze sztucznej hodowli to wprawny sensoryk może znaleźć w niej nawet 3 różne cukry (sacharoza, fruktoza, glukoza). Bo przecież każdy składnik chemiczny można osobno posmakować…

   I co najważniejsze cupping 

Etiopia Worka natural, Kenya Gatomboya myta i Boliwia San Ignacio myta. Trzy przekroje. Pełna słodka, owocowa Etiopia, truskawki i maliny, Kenya soczysta, najczystsza, czarna porzeczka i śliwka, słodziutka i kwaśna i szczególnie zachwycająca Boliwia – czekolada gorzka, miód, pomarańcze… Spędziliśmy jeszcze duuużo czasu potem razem, dyskutując i każdy w swoją stronę późną porą.

Wymyśliłem takie powiedzenie ostatnio wracając z Berlina polskim busem
„Prawdziwych przyjaciół poznaje się w kawiarni” 🙂
oto najlepszy przykład!

dziękuję Wam!

Sytuacja w Kenii..

     Jak można przeczytać z kilku ciekawych źródeł (Nordic Approach, SprudgeJames Hoffmann, allafrica.com), sytuacja w Kenii w rejonie Nyeri przybiera dość niebezpieczny obrót. Gubernator Nderitu Gachagua zmusza wszystkich właścicieli stacji myjących (13), by całą swoją kawę wysyłali do jednej tylko stacji myjącej Sagana, która jest własnością rządu. Ponadto ma być ona sprzedawana przez nowo powstałą spółkę rządową. To stawia jasną tezę, że w niedalekim czasie na mocy „nakazu egzekucyjnego”,  13 spółdzielni przypuszczalnie zamknie swoją działalność. Dokumenty, o których mowa w nakazie są zmyślone gdyż CKCM (Central Kenia Coffee Mill) posiada wszystkie certyfikaty jak HACCP , ISO , FLO , RA , 4C , itp. Oznacza to, że jakość ziaren spadnie gwałtownie gdy będą one przetwarzane w jednej rządowej stacji. Eksporterzy nie będą w stanie śledzić przebiegu procesowania ziaren, stacja myjąca będzie pracowała szybko, niedbale i nieefektywnie.
    Jak można łatwo zauważyć, każdy chce czerpać zyski ze sprzedaży kawy. Jest ona bowiem wartościowa i z roku na rok sprzedaje jej się więcej…

     Na koniec jeszcze jedna smutna wiadomość. Polska w roku 2013 zakupiła prawie trzy razy więcej kawy z Wietnamu niż w roku 2012, płacąc za nią połowę wartości kawy zakupionej w 2012 roku…. smacznego!