EuroGastro 2013

skompletowałem w końcu dwa sitka i już czekają na łyżki. 2x22g – ogromne. Oba Ridged – nie stanowi jednak problemu wyrzucanie cake’a.  Do tej pory miałem trzy różne, 18g, 20g i 22g. Strasznie wkurzało przestawianie i kombinowanie dozą – nie ekonomiczne w ogóle. Jeśli ktoś miałby ochotę podaję LINK gdzie można przeczytać o nich a warto.
   Łyżki jakie dopasowałem to chyba najtańszy sposób jaki znalazłem. Są świetnie wykonane, wyważone ale mają jeden minus – są strasznie ciężkie. Produkuje je firma ECM z Niemiec, firma od której ściągamy jednogrupówki do domowego użytku.

Hunkute Espresso od Tima – to jaki hit stanowi wśród naszych Gości to jakiś fenomen – równie duży jak Jirmiwachu Espresso od Square Mile’a. Pewnie ze względu na uderzającą kwasowość. Zastanawiam się czasem jak daleko to zajdzie  – ale uwielbiam ten moment kiedy przenika przez każdą część ust i zaczynają pracować najpierw gruczoły potem rozszerzają Ci się źrenice…

22g / naked portafilter / ryflowany tamper / 46ml w filiżance / 28 sekund /
kwasowość przebijająca wszystko! cytryna, lawenda trochę, jaśmin. czarna herbata earl grey. Rozpływająca się w ustach, przenikająca. Body pełne, gęsta i słodka
Przyszła  nowa dostawa od Tima – jutro wypakowuję i cupping na dniach! 🙂
………………………………………………………………….
No cóż. Minęły następne moje targi EuroGastro 2013. Olimpiada Kawy, Mistrzostwa Polski Cup Tasting, stoisko Espresso Service.
Od kiedy „dostałem” się do rodziny Espresso Service czuję się jak ich wychowanek – poważnie. Traktuję swoją pracę bardzo poważnie i przebywanie i werbowanie nowych ambitnych twarzy zawsze napawa mnie optymizmem. Ekipa rośnie w siłę, nabiera tempa małymi kroczkami – jest progres 🙂
Na samych targach mnóstwo przyjaciół, świrów ale z technicznego punktu widzenia okropnie biedne targi kawowo. O wiele mniej osób zainteresowanych – nie widziałbym sensu wystawiania się w Warszawie jeśli miałbym firmę. Pieniądze wyrzucone w błoto. Inaczej było z targami w Poznaniu. Nie mieliśmy na co narzekać – wszystko co stało na stoisku sprzedane.

………………………………………………………………….

Kawki na Stawki – jakiś szok – miejsce z ogromnym potencjałem ale boję się zaszufladkowania w stylu „kanapkarni”. Sprzęt wygrywa na płaszczyźnie cenowej w kawiarniach w Polsce. Rewelacyjna maszyna laboratoryjna z której można cisnąć niewiarygodne szoty! Salwador z Javy genialny – słodka, kwasowość intensywna, body pełne, gęsta, lekko cierpka na finiszu – pycha! Najlepsze szoty jakie wypiłem to chyba Marcina Michalika (8bar zrobiło swoje). Przećpałem się….

Cup Tasters 2013 by Apro Trade
Wielka, wielka niespodzianka – tak tylko mogę to stwierdzić. Wydaje mi się trochę, że słowa „odrobić zadanie domowe” nabiera w tym kontekście jakiegoś znaczenia. Jestem cholernie szczęśliwy ze swojego wyniku ale z nutą rozgoryczenia bo nie skupiłem się na 7 kawie tylko myślałem o tym, żeby wrócić do 2. Jedna kawa i finał byłby mój.. cholera. Zawsze chyba będę się tylko ocierał… ale nie mam parcia – traktuję wszystko poważnie ale musi być dobra zabawa przede wszystkim. Mistrzem Polski został Bartek Kozina z Karma Coffee Roasters! Drugi Mateusz Kubik! Wariaty!
Chciałem serdecznie podziękować wszystkim, którzy we mnie wierzyli, za aplauz  brawa, gwizdy i okrzyki! Jesteście wspaniali – budujecie mnie w ten sposób! DZIĘKI!

ps – kupiłem miernik TDS i miernik PH do wody – jadę dalej.

Reklamy

Mleko

Bardzo długi czas zastanawiałem się co o nim napisać…. powstał nurt odradzania picia kawy z mlekiem.. zostało tak bardzo znienawidzone przez baristów, tych bardziej ordynarnych i tych mniej pewnie też. Są Ci, którzy je uwielbiają. Ja co prawda rzadko pijam cappu ale czasami lubię sobie przypomnieć ten charakterystyczny „kapeć” w ustach. Poza tym malowanie sprawia mi przyjemność jak większości z nas – zajaraliśmy się kawą zaczynając na niej smarować właśnie mlekiem.
Przez długi czas zastanawiał mnie sens kupowania mleka dla baristów? Zwiększony poziom białka z 3.2 do 3.8. Pewnie, wpływa to minimalnie na teksturę i słodycz ale po co przepłacać złotówę więcej na litrze skoro to też jest UHT. no i właśnie – UHT – Ultra High Temperature lub Ultra Heat Treat. Traktowanie mleka temperaturą  około 140°C przez okres czasu pomiędzy 3-9sekund oraz natychmiastowym schłodzeniu mleka do 20°C. Podobno do tej metody utrwalania mleka bierze się tylko sterylne, higieniczne świeże mleko, schłodzone od razu po udoju… no cóż, trudno w to uwierzyć płacąc za litr 2zł w dyskontach…  szybko, tanio, wygodnie – maksyma dzisiejszego handlu.
mimo to postanowiłem się przekonać czy jest jakakolwiek różnica – nie spodziewałem się cudów na kiju, przepięknych rozet, pianki jak w serkach homogenizowanych ale przyznaję że czuć różnice – i to znacznie – nawet dla laika. Bo nie nazwę się testerem mleka tym bardziej łącząc ją z kawą.
kupiłem 6 litrów innego mleka:

i krótko kończąc stereotypowo przecież. Świeże „Zimne mleko” wypadło najlepiej. Najpełniejsze w smaku, mało tłuste w odczuciu(choć 3,2%), słodkie już jako zimne, nie bąblowało, świetna tekstura, pięknie lśniące. Pozostałe litry bez większej różnicy. Bardziej wodniste „Łagodne” pozbawione laktozy (2%) i mega tłuste 3,5% również pozbawione laktozy mleko z Kauflandu.  Prócz Zimnego wszystkie UHT. Najlepiej i najtrwalej z tego rzutu wyglądało Łaciate. Cudów nie ma – pewnie nikomu ten post nie wywróci świata ale warto wiedzieć, że wszystko co świeże przeważnie smakuje najlepiej.

Warsaw

mija tydzień za tygodniem. dzień za dniem, który zawsze pozostawia po sobie lekcje do odrobienia. Mam stos ciekawych artykułów o kawie, których nie mam nigdy czasu i siły przeanalizować… ale przyjdzie na nie czas żeby je zjeść.
Warszawa – przy każdej kolejnej wizycie bardziej mi się podoba – kropka. Ma fantastyczny klimat, którym ciężko się znudzić. Każdy znajdzie coś dla siebie. Zacząłem prezentacją w Lenivcu sylwetki Tima Wendelboe. Fajny skromny mini wykład na temat obróbki kaw, jego projektu Finca Tamana – głównie ukazanie kaw Specialty w innym świetle. Myślę, że się podobało 🙂 potem drink bar w środku…. świetny. Następny mistrzowiskie miejsce i Kuba Kozłowski…. ile ten facet ma do powiedzenia to nie mieści się w głowie. Colombia? to taki najlepszy brew bar na świecie jaki potraficie sobie wyobrazić tylko wersja barmańska – cocktail bar… kosmos

następny dzień Mistrzostwa Polski Aeropress…………. do teraz pluje sobie w brodę, że mój poziom skupienia w ważnych chwilach, wraz z momentem podniecenia kiedy słyszę dobrą muzykę  spada do zera. A szkoda. Póki co zadowalam się wejściem do pół finałów co i tak jest dla mnie dużym wyróżnieniem. Mamy taki zwyczaj teraz z Mihem, że jak się witamy to oficela pod tytułem: „Witam serdecznie pół finalistę Mistrzostw Polski” – „Witam serdecznie drugiego półfinalistę”  :))))))))    dobrze. następnym razem finał 🙂 – niezła reprezentacja Poznania swoją drogą – Kropka, Borys, Mihu i ja. Wielkie podziękowania należą się całej załodze Ministerstwa Kawy za organizację i zdobycie sponsora do Melbourne! Mega szacunek! wszystko sprawnie, gładko, profesjonalnie. Kto się tego nie podjął nie ma prawa narzekać bo mistrzostw pewnie by nie było, wylotu też nie.

odwiedziłem w końcu filtry mając możliwość wejścia za bar. Od roku się do nich wybierałem, raz odbiłem się od drzwi ale było późno.. świetne miejsce, dobrze że wysoki sufit, dobrze że lekki podest. Miejsce z typów ‚must be there’! FILTRY!